Dlaczego uczę się i dalej nie rozumiem?
Są takie wieczory, kiedy człowiek robi wszystko “jak trzeba”, a i tak wychodzi z lekcji z pustym wzrokiem. Pięknie przeczytane rozdziały, zaznaczone ważne fragmenty, nawet mrugnięcie na marginesie w stylu „zrozumiałeś, prawda?”. A potem przychodzi moment testu, zadania domowego albo rozmowy z kimś, kto zadaje pytanie dokładnie w tym miejscu, gdzie twoja wiedza kończy się jak bateria w pilotach od telewizora. Uczysz się, a nie rozumiesz. I to nie musi oznaczać, że jesteś
Continued inside
Są takie wieczory, kiedy człowiek robi wszystko “jak trzeba”, a i tak wychodzi z lekcji z pustym wzrokiem. Pięknie przeczytane rozdziały, zaznaczone ważne fragmenty, nawet mrugnięcie na marginesie w stylu „zrozumiałeś, prawda?”. A potem przychodzi moment testu, zadania domowego albo rozmowy z kimś, kto zadaje pytanie dokładnie w tym miejscu, gdzie twoja wiedza kończy się jak bateria w pilotach od telewizora. Uczysz się, a nie rozumiesz. I to nie musi oznaczać, że jesteś
Read the full column